Jeśli dużo jeździsz samochodem i czasami obawiasz się, że zaśniesz za kierownicą, albo jeśli lubisz czytać, ale cały czas masz problem z zachowaniem koncentracji podczas lektury, to koniecznie sięgnij po „Raportów z Auschwitz” Witolda Pileckiego. Ta książka nie pozwoli Ci zasnąć i będzie trzymała Cię w napięciu do ostatniej strony.

„Raportów z Auschwitz” to jedyne dzieło, jakie pozostawił po Witold Pilecki — jeden z największych bohaterów narodowych. Mogłoby się wydawać, że Pilecki jako żołnierz, ktoś o twardym charakterze, nie jest w stanie poetycko przekazać swoich doświadczeń. Nic bardziej mylnego. „Raportów z Auschwitz” odsłaniają pisarskie umiejętności Pileckiego. Ujawniają też jego wielki talent do zapamiętywania nazwisk.

A co z treścią „Raportów z Auschwitz”? Myślę, że najlepszym podsumowaniem i recenzją tej książki jest relacja jaką zdał mi znajomy, który słuchał „Raportów z Auschwitz”, jadąc autem. Znajomy powiedział: „W niektórych momentach musiałem zatrzymać samochód, żeby ochłonąć”…

Sam bym tego lepiej nie ujął. Gdy się czyta, co przeżywał Pilecki i jego kompani, to człowiek zaczyna bardziej doceniać wszystko to, co ma wokół siebie, i przestaje narzekać na otaczającą rzeczywistość.

„Raporty z Auschwitz” to moim zdaniem lektura obowiązkowa dla każdego, komu zależy na dobru naszej Ojczyzny. Tego nie uczą w szkołach. Choć powinni. Mało tego, uważam, że treść tej książki jest tak mocna, że gdyby każdy Niemiec ją przeczytał, to ustawa na temat reparacji wojennych dla Polski zostałaby przegłosowana jednomyślnie.

Michał Osiej

Dyrektor Regionalny Towarzystw Biznesowych

Partnerzy