Relacja z balu patriotycznego i charytatywnego „Noc Wolności” 2018

Bal „Noc Wolności” znałem tylko z opowieści. Co prawda obejrzałem relacje wideo i zdjęcia z poprzednich edycji, ale to nie to samo, co znaleźć się w samym środku wydarzeń. Wielokrotnie słyszałem, że tego wydarzenia nie da się opisać słowami. To nieprawda! Da się. Trzeba by jednak talentu i kunsztu Homera lub Wergiliusza, bo doniosły temat wymaga odpowiedniej formy, jaką jest miara eposu — heksametr. Mickiewicza też nie mamy, więc i z trzynastozgłoskowca nici. W tym miejscu powinienem się zatrzymać. Przecież pisanie moim bajkopisarskim stylem o tak doniosłym wydarzeniu godne jest stosu. W najlepszym razie zesłania do Tomi (to spotkało poetę Owidiusza). Ale z drugiej strony czy w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę w „Merkuryuszu” mogło zabraknąć chociaż krótkiej relacji z „Nocy Wolności”?

„Gdy była draka, cała sala szła za nami”^^
Fot.: profesjonalna.tv

Poloneza czas zacząć

To już tradycja. Mistrz ceremonii prowadził, a cała sala ruszyła za nim. Przypomina mi się scena z pewnego filmu. Główny bohater opowiada o tańcu towarzyskim. Mówi, że tańczyli go również wielcy wojownicy. Na wyrost? Może i tak. Ale kiedy człowiek widzi, jak wszyscy ludzie krok za krokiem przemierzają salę, to w głowie pojawia się taka myśl, że z nimi to można by podbić nawet cały świat 🙂

Polacy potrafią, czyli toast za Ojczyznę

Kiedy Maciej Gnyszka poprosił gościa honorowego, jednego z moich ulubionych publicystów, redaktora Rafała Ziemkiewicza (warto czytać jego książki), o wzniesienie toastu za Ojczyznę, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Czy ktoś z takim piórem równie dobrze operuje słowem mówionym? Okazuje się, że tak — jak najbardziej. Redaktor Ziemkiewicz wygłosił naprawdę piękny toast. Zanim powiedział: „Za Polskę!”, odniósł się do historii, teraźniejszości i przyszłości. Wspomniał tylko kliku wielkich Polaków, ale już to wystarczy, by pamiętać, że nasza Ojczyzna ma trwały fundament. Możemy na nim wiele zbudować. Bo przecież Polacy potrafią!

Redaktor Rafał Ziemkiewicz wznosi toast za Polskę
Fot.: profesjonalna.tv

Duo Passione i wspólne śpiewanie hymnu

Znajomy filmowiec powiedział mi kiedyś, że podstawą udanego wesela jest dobre towarzystwo. Jeśli są fajni ludzie, impreza też będzie fajna. Ale nawet fajni ludzi potrzebują katalizatora — mistrza ceremonii i dobrej muzyki. Na balu „Noc Wolności” mieliśmy wszystko — świetnych ludzi, świetnego mistrza ceremonii i świetną muzykę. 

Choć śmiało można powiedzieć, że słoń mi nadepnął na ucho, to nawet ja potrafię docenić prawdziwą sztukę. A koncert Duo Passione to prawdziwa sztuka. Co ciekawe, panie tworzące ten duet — skrzypaczka Maria Wilczyńska oraz pianistka Magdalena Mucha — znają się od ósmego roku życia. Muzyka to nie piłkarskie boisko, ale chyba można powiedzieć, że po tylu latach grają na pamięć.

Maria Wilczyńska z Duo Passione
Fot.: profesjonalna.tv

O północy odśpiewaliśmy hymn Polski. To było po prostu niesamowite! To chyba najbardziej lubię w muzyce — budzi emocje i potrafi porwać ludzi. Jest coś pięknego we wspólnym śpiewaniu całego hymnu. Myślę, że godnie uczciliśmy początek 11 listopada w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.

Aukcja charytatywna

Hitchcock byłby z nas dumny — podczas śpiewania hymnu emocje sięgnęły zenitu, a potem… rosły. Wszystko za sprawą aukcji charytatywnej. W tym roku dochód z aukcji przeznaczony jest na różne cele, m.in. liceum polonijne — Kolegium św. Stanisława Kostki, Fundację Dobroczynność.com, harcerzy, którzy pomagali przy obsłudze Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego i „Nocy Wolności”, a także małą dzielną Marysię – córeczkę Piotra Szlązaka, która walczy z nowotworem. (Dzielna Marysia wciąż potrzebuje naszej pomocy! Wejdź na stronę kotekmarysi.pl, by dowiedzieć się, jak można pomóc. Dziękuję!).

Licytujemy i pomagamy!
Fot.: profesjonalna.tv

Wśród licytowanych przedmiotów znalazły się m.in. pamiątkowy medal od Prezydenta Andrzeja Dudy, burbon od redaktora Ziemkiewicza, koszulka z autografami polskich siatkarzy oraz piękny obraz autorstwa Marii Lewandowicz-Pawłowskiej. Licytacje były zażarte. Ale to dobrze, bo dzięki temu zebraliśmy ładną sumkę na szczytne cele 🙂

Szalejemy na parkiecie, a nawet o krok dalej^^
Fot.: profesjonalna.tv

Husaria, kuluary i tańce na wulkanie

Nie potrafię oddać słowami atmosfery balu „Noc Wolności”. Zarysowałem tylko kilka rzeczy, które uznałem za ważne. Ale prawdą jest, że wiele działo się od początku do samego końca. Że wspomnę o wręczeniu nagród Husarii Polskiego Biznesu i świetlistym walcu. Co prawda zabrakło tańców na wulkanie, ale parkiet tętnił życiem aż do późnej nocy. A może jednak był to wczesny ranek?

Jedyne, czego żałuję, to to, że kolejny taki bal dopiero za rok. Na pewno warto już dziś zarezerwować miejsce na stronie www.NocWolnosci.pl.

Laureaci Husarii Polskiego Biznesu
Fot.: profesjonalna.tv


Andrzej Lauryn

Copywriter Towarzystw Biznesowych


Artykuł pierwotnie ukazał się w „Merkuryuszu Towarzystw Biznesowych” (nr 13-14).



Bal patriotyczny i charytatywny Noc Wolności 2019 — dowiedz się więcej!

Partnerzy