Networking to nie wymiana wizytówek. Networking to relacje. A relacje są podstawą całego naszego życia. Problem w tym, że życie nie stanie się udane samo z siebie. Udane życia wymaga udanych relacji. Pytanie brzmi: jak zbudować udane relacje?

Jeśli chodzi o budowanie relacji, to tutaj nie ma dróg na skróty. Trzeba człowieka poznać, zdobyć jego zaufanie, zapracować sobie na jego wdzięczność, by móc mówić o prawdziwej relacji. A to — siłą rzeczy — wymaga czasu.

A że każdy człowiek, który prowadzi aktywne życie — a przedsiębiorca jest nim z całą pewnością — doskonale wie, że czas to towar deficytowy, to warto, a nawet trzeba, korzystać z tego zasobu w optymalny sposób. Jak? Dobry plan to podstawa, także jeśli chodzi o pracę nad naszymi relacjami.

Maciej Gnyszka, Założyciel i Prezes Towarzystw Biznesowych, uważa, że dobry plan networkingowy musi być częścią naszego planu rocznego. Konkretny, mierzalny cel jest podstawą sukcesu.

Maciej Gnyszka wyróżnia 2 zasadnicze procesy, jeśli chodzi o pracę nad naszą siecią relacji:
1. pogłębianie relacji, które już mamy;
2. nawiązywanie nowych relacji.

Oba procesy musimy uwzględnić w naszym planie rocznym. Oczywiście plan roczny dzielimy na mniejsze jednostki, by w końcu wiedzieć, na przykład ile spotkań „1 na 1” powinniśmy odbyć w danym tygodniu.

Jeśli chodzi o pogłębianie relacji, to chyba nie trzeba tłumaczyć, że im cieplejsze, bardziej zaufane relacje, im więcej wiemy o sobie nawzajem, tym łatwiej i chętniej możemy sobie pomagać.

Jeśli zaś chodzi o nawiązywanie nowych relacji, to należy pamiętać o najważniejszym — ILOŚĆ NIE TWORZY JAKOŚCI. Nie chodzi o to, by poznać jak najwięcej pokemonów (Maciej Gnyszka tak nazywa osoby, którym wydaje się, że networking polega na bywaniu na jak największej liczbie eventów i na zbieraniu wizytówek). Warto dobrze zaplanować, na jakich relacjach nam zależy najbardziej.

Dlaczego w ogóle musimy troszczyć się o nawiązywanie nowych relacji? Z samego tylko powodu, że nasza sieć ma naturalną tendencję do kurczenia się. Ludzie odchodzą z tego świata. Nie mamy na to wpływu. Czasami w naszym życiu zachodzą wielkie zmiany. Z niektórymi osobami, zawiódłszy się na nich wielokrotnie, sami już dłużej nie chcemy się zadawać.

Jak nawiązywać nowe wartościowe relacje? Przede wszystkim warto zintensyfikować naszą aktywność w grupie networkingowej. A może warto rozważyć turystykę networkingową? W organizacjach takich jak Towarzystwa Biznesowe można brać udział w śniadaniach biznesowych w innych miastach. A to otwiera wiele nowych możliwości.

A co konkretnie możemy zrobić, jeśli chodzi o pogłębianie relacji? Przede wszystkim musimy odtworzyć, czyli dokonać rekonstrukcji naszej sieci relacji. Mając do dyspozycji całą naszą bazę relacji warto ją podzielić na 2 grupy: na relacje, które nieco „ochłodniały”, ale chcemy je odświeżyć; oraz pozostałe. Co dalej? W planie rocznym skupiamy się na tej pierwszej grupie. Spotkania „1 na 1” są tylko jednym z możliwych rozwiązań, ale nie jedynym.

Maciej Gnyszka podkreśla, że jednym z najlepszych narzędzi do komunikowania się z otoczeniem są media społecznościowe. Nie chodzi o dzielenie się zdjęciami kotków czy piesków ani o spamowanie zdjęciami naszych posiłków. To wszystko może się pojawiać, ale tylko jako dodatek. Dodatek do czego?

I to jest właściwe pytanie. Najpierw należy się zastanowić, czemu nasze media społecznościowe mają służyć. Jakie informacje mogą być ważne z punktu widzenia naszych znajomych? Jak widać, dzięki Twitterowi, Facebookowi czy Instagramowi możemy utrzymywać naszych znajomych — jak mawiają Anglosasi — up to date.

Partnerzy