„W nowym roku chcę schudnąć” – czy takie postanowienie noworoczne ma szansę na powodzenie? A co, jeśli jasno sobie określimy, że do końca nowego roku chcemy zrzucić 10 czy 20 kg?

To, że cele, które sobie jasno wyznaczymy, są lepsze od celów, które tylko czujemy, wydaje się oczywiste. Taki konkretny, mierzalny cel jest z całą pewnością łatwiejszy w realizacji. Czy ta zasada obowiązuje także w networkingu?

Networking to nie wymiana wizytówek ani zdobywanie kontaktów. Networking to relacje. Może się wydawać, że na tym polu trudno o wyznaczanie konkretnych, mierzalnych celów, jednak bez tego trudno o skuteczny networking – networking, który naprawdę działa.

Bez wartościowych relacji nie ma mowy o skutecznym networkingu.
Fot. Tomasz Tołłoczko

Dlaczego? Ponieważ prawdziwe relacje wymagają czasu, pracy, zaangażowania. Tu nie ma dróg na skróty. Podstawą networkingu według Towarzystw Biznesowych jest rzetelne służenie innym ludziom. A nie da się rzetelnie służyć, nie znając danej osoby, jej potrzeb, jej biznesu. Już sam proces poznawanie się wymaga czasu.

A czas to towar deficytowy. Wie to każdy przedsiębiorca, i w ogóle każda osoba, która prowadzi aktywne życie na wielu płaszczyznach. Mariusz Bober, polski menedżer z 30-letnim stażem (w tym w dużych spółkach kapitałowych, jak Grupa Azoty i KGHM), powiedział kiedyś, że czas to jedyny zasób na świecie, którego nie da się ani magazynować, ani recyklingować. Właśnie dlatego czas jest dosłownie i w przenośni bezcenny.

Skoro czas to towar deficytowy, a budowanie relacji wymaga czasu, to niejako siłą rzeczy musimy sobie dobrze ten proces zaplanować. Jak?

Networking należy uwzględnić w naszych planach na nowy rok. Co konkretnego i mierzalnego pragniemy osiągnąć w biznesie czy też na polu dobroczynności (bo na przykład angażujemy się w działania tej czy innej organizacji pozarządowej, a może nawet prowadzimy własną)? Jak wartościowe relacje mogą nas do tego celu przybliżyć? Co musimy zrobić w ciągu każdego miesiąca, żeby tak się stało? Jakie konkretne działania trzeba podjąć w każdym tygodniu?

Już samo mierzenie, porównywanie tygodnia do tygodnia działa motywująco. Pokazuje nam, jak daleko, bądź blisko, jesteśmy od celu. Pozwala wyciągać wnioski z naszych dotychczasowych poczynań, wprowadzać modyfikacje.


OFERTA SPECJALNA na szkolenie networkingowe!

Zdobądź cenną wiedzę i zacznij skutecznie planować sobie działania podczas spotkań networkingowych!

Za szkolenie online zapłacisz 300 zł 99 zł!


Jakie dobre nawyki pomogą zrealizować roczny plan networkingowy? Maciej Gnyszka, guru polskiego networkingu, podsuwa 4 wskazówki:

Fot. Tomasz Tołłoczko

Po pierwsze – spotkania „1 na 1” z 4-5 osobami w każdym miesiącu. To właśnie indywidualne spotkania są solą networkingu. Trudno jest poznać człowieka inaczej niż rozmawiając z nim, uważnie słuchając i zadając dociekliwe pytania.

Po drugie – po śniadaniu biznesowym warto poprosić bezpośrednio o rekomendacje 3 osoby. Niestety, prośby padające podczas sesji rekomendacji często trafiają w próżnię, z samego tylko powodu, że jest ich wiele.

Po trzecie – codziennie (sic!) warto poświęcić 1 kwadrans na pomoc osobom, które o coś prosiły na śniadaniu biznesowym. To tylko 15 minut, które może jednak stanowić wielką różnicę. Wystarczy, że danego dnia poświęcimy te 15 minut jednej konkretnej osobie, zastanawiając się, jak moglibyśmy jej pomóc.

Po czwarte – warto korzystać z naszego kalendarza jako swego rodzaju networkingowego rachunku sumienia, dokonywanego każdego wieczoru. Należy postawić sobie wówczas pytanie: czy cel na ten dzień został zrealizowany? Na ile w skali od 0 do 5 ocenisz jego realizację? Co się udało, a co się nie udało? Jakie wnioski możesz wyciągnąć na przyszłość? Czy networking może być skuteczny bez wyznaczenia sobie celów? Nie, nie może. Networking, którego podstawą jest rzetelne służenie innym ludziom, networking, który jest narzędziem do budowania relacji, wymaga pracy, czasu, wysiłki, zaangażowania. Tu nie ma dróg na skróty. Jednak warto, bo ten wysiłek się opłaca.

Partnerzy