Panel dyskusyjny „Espresso italiano po polsku” miał miejsce na III Kongresie Patriotyzmu Ekonomicznego, wydarzeniu zorganizowanym przez Towarzystwa Biznesowe 9 listopada 2019 roku w Warszawie. W dyskusji udział wzięli Piotr Szlązak (u Kawiarza), Gabriel Oprządek (Karowa 20), Jan Dutkowski (Stara Szkoła), Włodzimierz Ziółkowski (palarnia kawy Bracia Ziółkowscy), Radosław Szlązak (ReFOLDit).


1. Polska branża kawowa fachowcami stoi, ale…


Po zakończeniu panelu z sali padło pytanie o jakość procesu palenia kawy w Polsce, konkretnie o powtarzalność smaku kawy pochodzącej z polskich palarni kawy. Jan Dutkowki powiedział, że mamy ziarno dobrej jakości, mamy świetnych roasterów (speców od procesu palenia kawy), mamy też coraz lepszą technologię — a więc nie mamy problemu z jakością kawy. Gabriel Oprządek dodał, że również polscy bariści stanowią absolutny top.

Jan Dutkowski (Stara Szkoła)
Fot.: Piotr Babisz

Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości — mamy w Polsce wspaniałych specjalistów od kawiarzy. Mamy świetnych baristów. Mamy świetnych roasterów. Mamy świetne kawiarnie. Mamy rosnące w siłę marki kawowe, które znajdują coraz liczniejsze grono fanów w Polsce. Słowem, jest kim budować siłę polskiej branży kawowej jako całości.

Bo właśnie przed takim wyzwanie stoimy. Piotr Szlązak w podsumowaniu panelu powiedział, że oni, przedstawiciele branży kawowej w Polsce, są tutaj, na Kongresie Patriotyzmu Ekonomicznego, także po to, żeby łączyć siły. Bez tego polska branża kawowa nie zdoła podbić świata.

Warto tu nawiązać to wywiadu Macieja Gnyszki (notabene to właśnie on prowadził panel „Espresso italiano po polsku”) z Piotrem Szlązakiem (swoimi refleksjami po obejrzeniu tego wywiadu podzieliłem się w tekście „Czy my, Polacy, mamy aspiracje, żeby zmienić globalny rynek kawowy?”).

Twórca marki u Kawiarza stawia pytanie o aspiracje polskiej branży kawowej. Jako specjalista od budowania marki (marka u Kawiarza to dzieło Alento — agencji marketingowej Piotra Szlązaka) potrafi spojrzeć na sprawy z właściwej, szerokiej perspektywy. I dostrzega, że jeśli polska branża kawowa chce podbijać świat, to będzie musiała zmierzyć się z największą globalną kawową marką, która zdefiniowała i wciąż definiuje standardy przygotowania kawy. Chodzi oczywiście o Włochy.


2. Klasykę znamy, ale nie zamierzamy powielać twórczości mistrzów — chcemy i potrafimy wprowadzać innowacje


Zdanie o znajomości klasyki zapewne pasowałoby bardziej do literatów, ale myślę, że sprawdza się także w odniesieniu do polskiej branży kawowej. Jak należy rozumieć te słowa w jej kontekście?

Należy je rozumieć tak, że uczymy się sztuki robienia kawy (i mam tu na myśl cały proces, od pozyskiwania „surowca” z plantacji kawy począwszy) od najlepszych, ale wcale nie oznacza to, że musimy wchodzić w buty włoskich standardów. Mamy własne pomysły na kawę.

Gabriel Oprządek (Karowa 20)
Fot.: Piotr Babisz

Gabriel Oprządek, który wraz z żoną prowadzi kawiarnię Karowa 20, w której odbywają się spotkania Towarzystwa Biznesowego Warszawskiego, powiedział, że w Polsce nie brakuje alternatywnych metod przygotowywania kawy. Przodują w tym alternatywne kawiarnie z dużych miast.

Ale świeżego spojrzenia na kawę nie brakuje też w mniejszych ośrodkach. Bo kto by się spodziewał, że prawdopodobnie najlepsza lodziarnia w województwie podlaskim znajduje się w Sokółce. Ale Stara Szkoła to dużo więcej niż lodziarnia — to również kawa z własnej palarni. Jan Dutkowski uczył się kawy podczas pobytu we Włoszech. Dziś pokazuje, że można robić świetne rzeczy „gdzieś na uboczu”, w małym mieście położonym kilkanaście kilometrów granicy z Białorusią.

Bardzo ciekawy głos do dyskusji wniósł dr Radosław Szlązak (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa — jest bratem Piotra Szlązaka) — fizyk prowadzący badania w Instytucie Agrofizyki PAN oraz chief research officer w ReFOLDit, firmie badawczej z Lublina. ReFOLDit powstało dzięki wieloletniej pracy doświadczonego zespołu badawczego działającego w obszarach fizykochemii, biologii molekularnej oraz mikrofluidyki.

Co ma wspólnego z kawą naukowiec związany z firmą badawczą oraz Instytutem Agrofizyki PAN? Okazuje się, że całkiem sporo. Prowadzi badania związane z kawą, oczywiście. Odkłamuje mity z nią związane. Na przykład ten, który głosi, że kawa jest szkodliwa, bo wypłukuje magnez z organizmu. Dr Szlązak powiedział, że prawdą jest, że kofeina wypłukuje magnez, ale filiżanka kawy zawiera więcej magnezu niż ten, który kofeina z naszego organizmu wypłukuje.

dr Radosław Szlązak (ReFOLDit)
Fot.: Piotr Babisz

Piotr Szlązak w podsumowaniu panelu odniósł się do tych badań. Powiedział, że właśnie tutaj — w badaniach i rozwoju — możemy i powinniśmy szukać szansy dla polskiej branży kawowej.


3. Potrzebny jest ekosystem, ale póki co środowisko, w którym operują polscy specjaliści od kawy, nie jest sprzyjające


Co mam na myśli? Do odbiorców, czyli konsumentów, oraz kwestii edukacji kawowej, czy może raczej budowania kultury picia kawy, jeszcze wrócimy. Poprzez środowisko mam na myśli przede wszystkim otoczenie polityczne, czyli działania władz państwa.

Warto tu przytoczyć słowa dr Joanny Szalachy-Jarmużek, twórczyni metodologii certyfikatu Polski Ślad, opiekuna merytorycznego Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego oraz badacza patriotyzmu. Dr Szalacha-Jarmużek mawia, że patriotyzm ekonomiczny to taka społeczna gra zespołowa.

Jeśli chcemy wygrać w tę grę, nie wystarczy, że do jednej bramki zagrają przedsiębiorcy z branży kawowej oraz konsumenci (oczywiście tymi mogą być też przedsiębiorcy, bo podejmują na przykład decyzje o zakupie kawy do swojej firmy). Kluczowe jest tutaj to, jak zachowa się trzeci gracz — państwo. Państwo rozumiane szeroko, więc nie tylko władze centralne, ale też aparat administracyjny każdego szczebla oraz spółki Skarbu Państwa.

Piotr Szlązak podczas panelu „Espresso italiano po polsku” powiedział, że byłoby fajnie, gdyby także u głównego sponsora Kongresu można było kupić polską kawę i napić się polskiej kawy (Sponsorem Strategicznym Kongresu był PKN Orlen).

Ten problem od dawna sygnalizuje też m.in. Łukasz Mrowiński, czyli jeden z założycieli oraz CEO Etno Café — kolejnej świetnej polskiej marki kawowej. Warto pamiętać, że Etno Café to nie tylko kawiarnie, choć wielu osobom słowa Etno Café kojarzą się w pierwszej chwili z siecią kawiarni właśnie. Etno Café zaczynało od wypalania kawy w Polsce (o tym, dlaczego „surowiec” pochodził z Etiopii Łukasz Mrowiński opowiada w tym wywiadzie). Firma przecierała szlaki w branży palarni kraftowych na długu zanim stało się to modne. Dziś przeciera inne szlaki, między innymi popularyzuje kawę macerowaną na zimno pod marką Cold Brew Coffee.


Piotr Szlązak podczas panelu mówił o potrzebie stworzenia w Polsce ekosystemu kawy. Po wysłuchaniu uczestników panelu nie mam najmniejszych wątpliwości, że potencjału nam nie brakuje. Specjaliści są. Świadomość społeczeństwa rośnie (szerzej o kawowej edukacji za moment). Przedstawiciele polskiej branży kawowej chcą współpracować (jw.). Ale jeśli państwo nie będzie grało do tej samej bramki, to… na końcu i tak wygrają Włosi.


4. Polska branża kawowa ma świadomość, że tylko współpraca może nam zapewnić sukces


Co ważne, przedstawiciele polskiej branży kawowej nie tylko o współpracy mówią, ale też przekuwają słowa w czyny. Przykładem niech tu będzie współpraca warszawskiej kawiarni Karowa 20 oraz u Kawiarza. Dzięki ich połączonym siłom uczestnicy Kongresu mogli napić się porządnej polskiej kawy (z całym szacunkiem dla kawy, którą serwował hotel^^).

Warto tu raz jeszcze nawiązać do wywiadu z Piotrem Szlązakiem, tym razem skupiając się na kwestii aspiracji (napisałem o tym co nieco w tekście „Czy my, Polacy, mamy aspiracje, żeby zmienić globalny rynek kawowy?”). Piotr Szlązak jako człowiek, który wie, jak się buduje silną markę, rozumie doskonale, że stoimy przed dużo większym wyzwaniem niż budowanie silnych marek polskich firm kawowych, marek polskich baristów czy roasterów, marek polskich kaw i innych produktów kawowych (jak wspomniane cold brew).

Piotr Szlązak (u Kawiarza) oraz Włodzimierz Ziółkowski (palarnia kawy Bracia Ziółkowscy)
Fot.: Piotr Babisz

Żeby wyruszyć na podbój świata, musimy rzucić wyzwanie Włochom. Bo póki co, to właśnie Włochy są ojczyzną kawy. To oni wyznaczyli i wciąż wyznaczają standardy robienia kawy (vide espresso italiano w tytule panelu dyskusyjnego). Czy Polska jest w stanie w podobny sposób zaistnieć w świadomości miłośników kawy na całym świecie — stać się marką kawową rozpoznawaną globalnie?

Ciężka sprawa, nieprawdaż? Tak przynajmniej podpowiada zdrowy rozsądek. Bo budowanie marki firmy czy produktu jest trudne. Chyba jeszcze trudniejsze jest zbudowanie marki miejsca, bo jak pisze Maciej Tesławski w książce „Strategia marketingowa. Instrukcja budowy silnej marki”, jeśli nie uda nam się spozycjonować marki miasta czy regionu zgodnie zgodnie z naszymi zamiarami (pozycjonowanie marki to proces tworzenia jej wizerunku w głowach odbiorców / konsumentów, oczywiście takiego wizerunku, jaki nam się marzy), to takiej marki nie da się „zaorać”, żeby zbudować markę od nowa. W przypadku takiego „produktu” jak miasto czy region, byłoby to nie lada wyzwanie^^

Marka państwa jest czymś jeszcze bardziej skomplikowanym. Prof. Chojnicki definiuje państwo jako terytorialny system społeczny. Chodzi oczywiście o system w ujęciu teorii systemów. Jak widać, państwo według tej koncepcji to z jednej strony terytorium, czyli miejsce; z drugiej zaś — społeczeństwo. A skoro ludzie, to i cały dorobek gospodarczy czy kulturowy.

Nikt nie ma wątpliwości, że np. w Japonii picie herbaty to rytuał. Możemy mówić tu o kulturze picia herbaty oraz herbacie jako nieodłącznej części japońskiej kultury. Podobnie możemy mówić w przypadku Włoch — o kulturze przygotowywania kawy (światowy standardy pochodzące z Włoch nie wzięły się znikąd).

Jedno jest pewne — żeby zbudować silną kawową markę Polski nie wystarczy być lepszym od Włochów. Jak głosi prawo pierwszeństwa, czyli pierwsze z 22 niezmiennych praw marketingu według Ala Riesa i Jacka Trouta, lepiej być pierwszym niż lepszym. Cóż począć w takiej sytuacji? Najlepiej jest sięgnąć po inne z 22 niezmiennych praw marketingu. Zaraz za prawem pierwszeństwa stoi prawo kategorii, które głosi: „Jeśli nie możesz być pierwszym w danej kategorii, to ustanów nową kategorię, w której będziesz pierwszy”.

Co najważniejsze, polska branża kawowa to rozumie. Przecież to, czym mówił Piotr Szlązak o szukaniu szansy w badaniach i rozwoju, świetnie wpisuje się w to prawo. Ale… ten temat zasługuje na osobny tekst.


5. Przed nami OGROMNE edukacyjne wyzwanie


Co mam na myśli? Problem, z którym musi się zmierzyć polska branża kawowa, dobrze obrazuje post na Facebooku, który 9 grudnia opublikował Bernard Fruga (warto wspomnieć, że Bernard Fruga był Prelegentem na I Kongresie Patriotyzmu Ekonomicznego w 2017 roku i był Członkiem Klubu Towarzystw Biznesowych; dodam też, że jestem wielkim fanem jego książek. O książce „Od przedszkola do Doliny Krzemowej” pisałem tutaj). Post Bernarda Frugi przytaczam za Maciejem Gnyszką, który najwyraźniej był świadkiem tych drastycznych wydarzeń:

#TakByło

Opublikowany przez Macieja Gnyszkę Poniedziałek, 9 grudnia 2019

Jeśli uważasz, że taki błąd to żaden problem, to pamiętaj, proszę, o dwóch rzeczach. Po pierwsze — język jest nośnikiem kultury (i mam na myśli kulturę w szerokim rozumieniu, a nie tylko kulturę osobistą). A po drugie, czasami nawet jeden mały przecinek może całkowicie zmienić sens zdania (że o „lub czasopisma” nie wspomnę^^).

Oczywiście problem świadomości kawowej wśród Polaków jest dużo większy niż problem z wymową wywodzących się włoskiego nazw kawy. O potrzebie kawowej edukacji mówili niemal wszyscy uczestnicy panelu „Espresso italiano po polsku”.

Oczywiście problem świadomości kawowej wśród Polaków jest dużo większy niż problem z wymową wywodzących się włoskiego nazw kawy. Jeden z uczestników panelu zwrócił uwagę na fakt, że większość Polaków pije kawę w domu. I wciąż króluje tam kawa mielona zalewana wrzątkiem, znano jako „parzocha classic”.

Zdaniem Włodzimierza Ziółkowskiego edukacyjnym wyzwaniem jest nie tylko zmiana powyższego w polskich domach. Absolutnie kluczowe jest to, żeby Polacy zdali sobie sprawę, że polska kawa może być bardzo dobra.

Pytanie brzmi: jak sprawić, że Polacy chcieli pić polską kawę (czyli kawę pochodzącą z polskich palarni, od polskich producentów)? Jak sprawić, żeby potrafili wybrać dobrą kawę, a potem przygotować ją w domowych warunkach? Jakie narzędzia są do tego potrzebne? Jak wyglądać proces przygotowywania w domu porządnej kawy?

Drugą sprawą jest oczywiście kultura picia kawy poza domem. Mamy świetne kawiarnie, takie jak Karowa 20. Pracują w nich miłośnicy kawy, a jednocześnie specjaliści, jeśli chodzi o przygotowywanie tego zacnego napoju. Te kawiarnie mają swój niepowtarzalny klimat.

Panel dyskusyjny „Espresso italiano po polsku”
III Kongres Patriotyzmu Ekonomicznego
Fot.: Piotr Babisz


Kolejne pytanie: czy jesteśmy w stanie sprawić, że Polacy sięgną raczej po kawę z polskiej kawiarni niż z zagranicznej sieciówki? Jak sprawić, żeby wybierano polskie kawiarnie nie dlatego, że są fajniejsze od „starbunia”, ale dlatego, że są lepsze — jakością kawy, jakością procesu jej przygotowania do picia, atmosferą czy klimatem miejsca, no i samą polskością?

Napisałem, że w grze w patriotyzm ekonomiczny rola państwa jest kluczowa. Zdanie to podtrzymuję, bo ostatnio coraz lepiej widać, jak wielki wpływ na przedsiębiorców mają decyzje władz państwowych. Ale nawet gdyby państwo zaczęło grać do jednej bramki z przedsiębiorcami, to bez konsumentów, czyli patriotyzmu konsumenckiego, zwycięstwa w tej grze nie będzie.

Chciałbym więc podkreślić, że w patriotyzmie ekonomicznym, jak w każdym systemie, nie chodzi o poszczególne elementy w oderwaniu od całości, ale właśnie o tę całość.

Nie każdy z nas może i jest w stanie wpłynąć na przykład na decyzję spółki Skarbu Państwa dotyczącą dostawcy kawy do jej placówek. Ale każdy z nas może jako konsument się tego domagać, np. za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Każdy z nas może też wspierać polską branżą kawową, a tym samym polską gospodarkę, dokonując świadomych decyzji jako konsument. Warto pić dobrą polską kawę w domu. Warto zaopatrywać w dobrą polską kawę swoją firmę, warto wybierać dobre polskie kawiarnie. Warto też wspierać polskie marki w mediach społecznościowych. Może się wydawać, że to mało istotne, ale ma wielkie znaczenie.

Dlatego bądźmy ambasadorami świetnych polskich kawowych marek.


Andrzej Lauryn

Copywriter Towarzystw Biznesowych

Partnerzy