Relacja z Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego 2018

Oczywiście, że Polacy potrafią robić biznes. Natomiast byłoby dobrze, gdyby Polacy potrafili też przekazać biznes kolejnemu pokoleniu — odpowiedział Marcin Szołajski na prowokacyjne pytanie Macieja Gnyszki, otwierające ostatni panel dyskusyjny II Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego. Specjalizujący się w sukcesji radca prawny podał przykład przedsiębiorstwa Carl Zeiss, firmy istniejącej 170 lat. Arkadiusz Śmigielski powiedział, że my, Polacy, nie powinniśmy mieć kompleksów. Jego firma OptiNav produkuje właśnie dla Carl Zeiss optykę medyczną. Jest też dostawcą systemów optometrycznych dla Tesli. 

Kuluary zawsze są mocnym punktem Kongresu
Fot.: profesjonalna.tv

Tomasz Ciosek, organizator seminarium „Miracles of Capital”, prowadzonego przez azjatyckiego inwestora, multimilionera dr. Jeh Shyana Wonga, przedstawił główne różnice między przedsiębiorcami w Azji i w Polsce. Jedną z nich jest model biznesowy — w Polsce zwykle płaski. Azjaci zaś starają się wycisnąć z biznesu, ile się da. Drugą ważną różnicą jest podejście do współpracy i dzielenia się biznesem. Spółki są w Azji czymś normalnym. W Polsce na sam dźwięk tego słowa na twarzach wielu przedsiębiorców pojawia się grymas.  

Przemysław Antas zauważył, że w polskich firmach często brakuje aspiracji. Często spotyka się z takim podejściem, że skoro jest dobrze, to po co iść dalej. A mówimy tu o firmach z wielkim potencjałem. Zdaniem Mariusza Bobera problem tkwi w tym, że duża część polskich przedsiębiorców nie zauważa potrzeby zmiany sposobu zarządzania. A przecież wraz z rozwojem firmy musi zmieniać się myślenie nie tylko o niej, ale też o biznesie w ogóle.

Adam Gola — prezes Pocztylion-Arka PTE SA
Fot.: profesjonalna.tv

Waldemar Rogowski, który od 20 lat obserwuje od kuchni polskie firmy, postawił tezę, że polskim przedsiębiorcom na pewno nie brakuje ułańskiej fantazji. Borykają się jednak z wieloma problemami, takimi jak cała masa regulacji. Ale zdecydowanie największą przeszkodą obecnie są zasoby ludzkie — a raczej ich brak. 

Demografia, głupcze!

O problemach z brakiem zasobów ludzkich mówił nie tylko Waldemar Rogowski. Brak pracowników odczuwają szczególnie mocno przedstawiciele branży budowlanej. Niemal każdy z uczestników 1. panelu zwrócił uwagę na ten fakt.

Leszek Gołąbiecki, prezes UNIBEP SA, odbiera nagrodę Husarii Polskiego Biznesu
Fot.: profesjonalna.tv

Obok braku rąk do pracy mamy też do czynienia z brakiem wykwalifikowanych pracowników. Paweł Kisiel przyznał, że Grupa Atlas inwestuje duże środki w szkolenia dla wykonawców. Wydaje na ten cel dużo więcej niż konkurencja.

Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, przyznał, że szkolnictwo zawodowe w Polsce zostało zniszczone. Nie będzie łatwo je odbudować. Czy w takich warunkach w ogóle można się łudzić, że czeka nas dobra przyszłość?

Kiedyś już zadziwiliśmy świat

To był zdecydowanie najbardziej nietypowy panel w historii Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego. Tematem nie był bowiem ani stan obecny, ani przyszłość, ale przeszłość naszego kraju.

Jan Banaszak — wiceprezes Klastra COP
Fot.: profesjonalna.tv

Jan Banaszak, syn Ludwika Banaszaka — organizatora przemysłu w Centralnym Okręgu Przemysłowym — opowiadał o polskich dokonaniach w XX-leciu międzywojennym. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że polski przemysł i technologia zadziwiły świat.

Opowieść wiceprezesa Klastra COP była nie tylko solidną dawką wiedzy, ale też inspiracji. Mamy dowód, że Polak potrafi. A należy pamiętać, że to wszystko dokonało się po długich latach zniewolenia w krótkim okresie międzywojnia. 

Co musimy zrobić, by powtórzyć wyczyn sprzed stu lat?

Uczestnicy panelu „Polskie firmy na zagranicznych rynkach” podkreślili fakt, że polski przedsiębiorca potrafi sobie radzić. Ale siłą przedsiębiorców zachodnich jest to, że potrafią współpracować. U nas tej współpracy brakuje. Piotr Kubecki wręcz powiedział, że brakuje u nas w narodzie jedności. Michał Kuczmierowski dodał, że więzi nie zrobią się same. Wolność nie jest dana na zawsze — trzeba o nią walczyć. Tak samo jest z patriotyzmem — wymaga pracy i naszego wysiłku. Wspólnego wysiłku.

Od lewej: Arkadiusz Regiec (CEO (Beesfund), Łukasz Mrowiński (CEO Etno Café), Marcin Franczak (COO Convertiser)
Fot.: profesjonalna.tv

Czego jeszcze brakuje Polsce? Na pewno nie znakomitych pomysłów. Najlepszym na to dowodem są firmy uczestników panelu poświęconego start-upom. Problem w tym, że w Polsce wciąż nie rozumiemy, czym są start-upy i jak wyglądają inwestycje w tego typu przedsięwzięcia. To sprawia, że trudno jest pozyskać kapitał na rozwój projektu. 

Z całą pewnością mamy też duże pole do optymalizacji procesów w firmach. Uczestnicy II Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego wzięli udział w trzech ciekawych warsztatach, z których każdy pokazywał, że czasami dużo nie trzeba, żeby wiele zmienić na lepsze. Liczy się właściwe podejście do kluczowych obszarów w firmie. Paweł Porębski mówił o wartości marki, Paweł Musiał — o rachunkowości zarządzczej, a Wojciech Suda i Emil Osiewicz — o rolach przedsiębiorcy.

Od lewej: Piotr Kubecki (AMB Metal-Forming) i Piotr Wątor (DP Logistics)
Fot.: profesjonalna.tv

Musimy pamiętać o jeszcze jednym elemencie — o kolejnych pokoleniach. Zdaniem Piotra Synowca już dziś trzeba myśleć o zawodach przyszłości. Jak zmieni się świat w ciągu najbliższych kilkunastu lat? Jak wychować kolejne pokolenie i w jakie kompetencje je wyposażyć, żeby dzisiejsze dzieci i młodzież mogły w Polsce żyć i pracować? I w końcu — jak zarządzać marzeniami dziecka?

W poszukiwaniu synergii

Podobnie jak w ubiegłym roku, Kongres Patriotyzmu Ekonomicznego otworzyła dr Joanna Szalacha–Jarmużek. Pomysłodawczyni programu promocji polskich przedsiębiorców Polski Ślad przypomniała, że patriotyzm ekonomiczny to taka społeczna gra zespołowa. Warunkiem koniecznym powodzenia jest współpraca konsumentów, przedsiębiorców i instytucji publicznych. 

dr Joanna Szalacha-Jarmużek
Fot.: profesjonalna.tv

Dr Szalacha–Jarmużek podzieliła się też swoim marzeniem. Życzy sobie i nam wszystkim, żeby za rok NIE BYŁO POTRZEBY organizować Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego. Oznaczałoby to bowiem, że idea patriotyzmu ekonomicznego doczekała się realizacji. Czy to marzenie się spełni? Za rok pewnie nie. Ale jeśli naprawdę chcemy, żeby spełniło się kiedykolwiek, musimy naprawdę mocno się przyłożyć. A nade wszystko — współpracować. Synergia oznacza bowiem, że 2 + 2 = 5 — a nawet dużo, dużo więcej.

Do zobaczenia za rok!



Andrzej Lauryn

Copywriter Towarzystw Biznesowych


Artykuł pierwotnie ukazał się w „Merkuryuszu Towarzystw Biznesowych” (nr 13-14).



Partnerzy