Parę refleksji po lekturze książki „Architekt na swoim” Piotra Wagnera

„Książka napisana przez architekta, a nie ma w niej ani słowa o projektowaniu. Skupiam się w niej na prowadzeniu działalności. Projektowanie to kwestia indywidualna. Zdaję sobie sprawę, że architekci lubują się w długich rozmowach dotyczących własnych i cudzych projektów. Natomiast mało kto mówi, jak prowadzić firmę. Myślę, że wynika to z faktu, że w rzeczywistości mało kto to wie. Można mieć talent i być wybitnym architektem, ale nie mieć ręki do interesów”.

Dlaczego na początku cytuję słowa Piotra Wagnera z rozdziału „Zakończenie” jego książki „Architekt na swoim”? Ponieważ chciałbym jasno podkreślić, że jest to książka nie tylko dla architektów. Cenną wiedzę znajdzie tu, moim zdaniem, każdy początkujący przedsiębiorca. Wiedzę tym cenniejszą, że podpartą 10-letnim doświadczeniem autora książki.

Przedsiębiorczość to praktyka. Koniec końców każdy przedsiębiorca sam musi nauczyć się prowadzenia swojej firmy. Nie oznacza to jednak, że nie może korzystać z wiedzy i doświadczeń innych. Nie tylko może, ale wręcz powinien. Dlaczego? Ponieważ, co podkreśla Piotr Wagner, warto uczyć się na cudzych błędach. To raz. A dwa — doświadczeni przedsiębiorcy znają niejedną drogę na skróty, czyli rozwiązanie, które działa. Osoba niedoświadczona może szukać takiego skrótu nawet kilka lat (o ile w ogóle wyciągnie wnioski z dotychczasowych doświadczeń).

Pięknie ujął to Piotr Wagner na koniec podrozdziału „Lokal”. 5 kryteriów wyboru dobrego lokalu podsumowuje następująco:

Osiem lat zajęło mi zrozumienie tych kilku prostych zasad. Jesteś szczęściarzem, jeśli czytasz ten podręcznik na początku swojej drogi z własną działalnością.


10 rzeczy, które powinien wiedzieć każdy początkujący przedsiębiorca


UWAGA: są to zasady uniwersalne, czyli z tych wskazówek może skorzystać każdy początkujący przedsiębiorca niezależnie od branży. Ba, nie tylko przedsiębiorca! Moim zdaniem, po książkę „Architekt na swoim” powinni sięgnąć młodzi ludzie, którzy coraz odważniej wchodzą na rynek pracy, szczególnie studenci. Dlaczego? Ponieważ Piotr Wagner przedstawia w swojej książce kompetencje, które jeśli nie są do satysfakcjonującego życia niezbędne, to na pewno bardzo w życiu pomagają.

Zanim przejdziemy do 10 rzeczy, warto podkreślić, że rzeczy, które powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca, jest więcej. Po prostu wybrałem z książki Piotra Wagnera 10 rzeczy, które wydają się mi najistotniejsze.


1. Naucz się wyznaczać sobie cele

Chodziłem do przedszkola, do szkoły podstawowej, do liceum i ukończyłem studia. Nigdzie po drodze nie uczono mnie wyznaczania celów. Pracowałem w kilku miejscach i tam też nikt nic o tym nie mówił. Przypadek?

Wyznaczanie celów nie jest oczywiście jedyną kompetencją, która jest potrzebna w dorosłym życiu, ale nie zdobyliśmy jej w szkole. Jednak zamiast narzekać na jakość polskiej edukacji, warto poszukać w tej sytuacji plusów. Bo skoro nie uczy się tego w szkole, to znaczy, że nie tylko my mamy braki w tym zakresie. I jeśli uzupełnimy te braki — nauczymy się wyznaczać sobie cele — będziemy mieć przewagę nad większością społeczeństwa. I właśnie dlatego:

Naucz się wyznaczać sobie cele. Jak to zrobić? Funkcjonuje kilka niezmiennych zasad — w każdej książce napisane jest to samo. Cele dzielimy na zawodowe, osobiste i edukacyjne lub rozwoju osobistego.

Jak konkretnie odbywa się wyznaczanie sobie celów? Cała procedura została w czytelny, zrozumiały i posty sposób przedstawiona w książce „Architekt na swoim”.


2. Zarządzanie sobą w czasie to podstawa

Mariusz Bober, Dyrektor Operacyjny Towarzystw Biznesowych (na wcześniejszych etapach kariery zawodowej m.in. Prezes Grupy Azoty), powiedział, że czas to jedyny zasób na ziemi, którego nie da się magazynować ani recyklingować. Niby oczywiste, ale z oczywistościami często jest tak, że mało kto je dostrzega. A skoro nie dostrzega, to pewnie nie potrafi zrobić z nich pożytku.

Zarządzania sobą w czasie Piotr Wagner uczył się między innymi ze światowego bestsellera „4-godzinny tydzień pracy” Tima Ferrissa. Ja też mocno tę książkę polecam (polecam też artykuł „Ile jest wart Twój czas? Parę refleksji po lekturze książki „4-godzinny tydzień pracy” Tima Ferrissa”). Bo choć sposób życia proponowany przez Ferrissa nie sprawdzi się w przypadku każdego (sam nie wyobrażam sobie takiego życia), to jego książka uczy rzeczy arcyważnej — pomaga uświadomić sobie, ile jest wart nasz czas.


3. Wyciąganie wniosków z popełnionych błędów

Warto, a nawet trzeba uczyć się na cudzych błędach. Ale bycie przedsiębiorcą z definicji oznacza podejmowanie ryzyka, czyli błędów uniknąć się po prostu nie da. Zanim człowiek stanie się mistrzem w swoim fachu, po drodze popełni ileś tam błędów. Oby jak najmniej kosztownych. Cała sztuka w tym, żeby wyciągać wnioski z błędów, które sami popełniamy.


4. Dlaczego warto prowadzić dziennik

Piotr Wagner pisze:

Dziennik to taka Twoja historia, którą zawsze możesz sobie przypomnieć, w zależności od potrzeby. Prowadzenie dziennika może pomóc Ci, kiedy będziesz w trudnej sytuacji. Może okazać się, że już kiedyś to przechodziłeś, tylko zapomniałeś. Co więcej, w tym dzienniku możesz znaleźć rozwiązanie problemu. Może być tak, że sytuacja nagle się pogarsza, a korzystając z zapisków, będziesz w stanie przewidzieć, co stanie się dalej. Dzięki temu unikniesz kłopotów.

Prowadzenie dziennika wiąże się z punktem poprzednim. Znajdzie się tu przecież niejedno case study. Wiedza o tym, jak czegoś nie robić, może być nie mniej cenna niż wiedza, jak coś należy zrobić. Szczególnie że — jak pisała poetka — nic dwa razy się nie zdarza i zdarzy.


5. Klient nie zawsze wie, czego chce — bądź dla Klienta źródłem rozwiązań

Klient nie zawsze ma rację. Z mojego doświadczenie wynika, że klient po prostu nie zawsze wie, czego chce. Jednak pamiętaj — to klient płaci Twoje wynagrodzenie i zasługuje na najlepsze traktowanie.

Piotr Wagner pisze o postępowaniu z Klientami. W jego branży powszechne jest — że tak powiem — zderzanie się wizji architekta z wizją Klienta. Bywało, że Klient często zmieniał zdanie (może nawet nie do końca świadomy, co to oznacza dla architekta). W branży usług kreatywnych pewnie nie da się uniknąć takich sytuacji. Ale…

Przypominają mi się słowa ze znakomitej książki Bernarda Frugi, zatytułowanej „ISRIKUZ. Pogodne przywództwo”. Główny bohater tej powieści biznesowej przytacza w którymś momencie słowa znanego amerykańskiego konsultanta biznesowego (nazwiska nie pomnę, niestety) — że im większy jest dystans między tym, czego Klient chce, a tym, czego Klient naprawdę potrzebuje, tym większe zarobki konsultanta.

Nie wiem, czy to dobrze, czy to źle. Wielu ludzi powie (a przynajmniej pomyśli), że taki konsultant zgarnia gruby hajs, choć za wiele się nie napracował. Niektórzy nawet nie nazwą tego pracą. Ale to błędne podejście. Bo czyż kluczową kompetencją przedsiębiorcy (także tego, który doradza innym przedsiębiorcom) nie jest myślenie? Znajdowanie rozwiązań nie jest łatwe. Umiejętność dostrzegania clue sprawy to cenna i rzadka kompetencja.

I warto pracować nad tą kompetencją. Bo nie ma nic złego w tym, że Klient nie wie, czego chce. Przecież nie musi znać się na danej branży. Cała sztuka w tym, że znalazł w naszej osobie partnera — osobę nie tylko kompetentną, ale też godną jego zaufania.


6. Zarządzanie finansami i zabezpieczenie majątku

Truizm, wiem. Ale czy nie jest tak, że sztuki zarządzania finansami osobistymi, podobnie jak sztuki wyznaczania sobie celów, nie uczą w szkole? Zarządzania sobą w czasie zresztą — też nie. I wielu innych wartościowych rzeczy.

Piotr Wagner pisze nie tylko o zarządzaniu finansami , ale też o potrzebie zabezpieczenia majątku. Dlaczego ta ostatnia kwestia jest tak istotna? Cóż, jedna z książek Kamila Cebulskiego nieprzypadkowo nosi tytuł: „Biznes w kraju dziadów. Czyli jak zabezpieczyć swoją firmę i majątek przed pazernością urzędników”.

Biorąc pod uwagę poczynania państwa w ostatnich latach, trudno jest spodziewać się czegoś innego niż coraz większe trudności przy prowadzeniu własnej firmy.


7. Otaczaj się wartościowymi ludźmi

W rozdziale „Czego unikać” Piotr Wagner na podstawie własnych doświadczeń opisuje, czego powinien unikać przedsiębiorca. Wśród kilku podrozdziałów chciałbym zwrócić szczególną uwagę na pierwszy — „Towarzystwo”.

Autor pisze:

Najlepiej obracać się w towarzystwie, które motywuje nas do działania. Nie mówię o dosłownej motywacji. Jednak są osoby, które nam imponują, które chcemy naśladować, osiągnąć to, co oni. Po pierwsze czujesz się wśród nich niekomfortowo, a to bardzo dobrze. Po drugie zwiększysz efektywność swojej firmy.

Wspomniany Kamil Cebulski w jednej ze swych książek pisze, że był taki okres w jego życiu, gdy wybierał się nawet na szkolenia „od czapy”, czyli takie, których tematyka nie był związana z jego działalnością. Dlaczego? Ponieważ samo stymulowanie mózgu sprawia, że rodzą się w nim wciąż nowe pomysły. Po drugie — warto poznawać nowych ludzi. Po prostu.

Jakiś czas temu rozmawiałem z kolegą, który jest przedsiębiorcą. Kontekstu nie pamiętam, ale ogólna myśl była taka, że najlepsze rzeczy, które go spotkały w życiu, wzięły się stąd, że poznawał nowych ludzi z różnych środowisk.


8. Znajdź mentora

Ten punkt powiązany jest z poprzednim oraz z kolejnymi (gwoli ścisłości punkty 7 – 10 wpisują się w większą całość).

Piotr Wagner pisze:

Znajdź osobę, która Cię poprowadzi. To najlepsza forma prowadzenia biznesu. Wystarczy zapytać. Tak, tylko kogo? Osobiście myślałem, że nigdy nie miałem mentora, ale analizując moje życie zawodowe, zauważyłem, że w pewnym sensie mój pierwszy szef był dla mnie kimś takim. Potem spotkałem Maćka, on też mi dużo pomógł. Kolejna osoba to Marcin, kolega ze studiów, on pomógł mi najwięcej. Rozmowy z nimi dotyczące spraw zawodowych zawsze ułatwiały mi osiągnięcie celu.

No dobrze, ale gdzie szukać mentorów, którzy pomogą nam rozwinąć się jako przedsiębiorca? Piotr Wagner radzi:

Mentorów szukaj wśród starszych, doświadczonych kolegów.

A gdzie szukać takich kolegów? Podpowiedź znajdziesz w punkcie 10.


9. Inwestuj w siebie

Ponownie oddaję głos autorowi książki „Architekt na swoim”:

Zdecydowana większość ludzi twierdzi, że edukacja kończy się na szkole. Inni, że na maturze. Jeszcze inni, że na studiach. Są jednak tacy, którzy nigdy nie przestają się uczyć. Rozwój osobisty to jedyny system edukacji, którego nie da się obliczyć i który nigdy się nie kończy.

Wiedzę można czerpać zewsząd. Po pierwsze — książki (bardzo podoba mi się lista lektur obowiązkowych według Piotra Wagnera, szczególnie że podzielił książki na 5 kategorii: 1) relacje międzyludzkie, 2) książki biograficzne, 3) książki o negocjacjach, 4) książki o przywództwie, 5) książki o pieniądzach i przedsiębiorczości).

Inne formy samorozwoju to udział w eventach. Autor wspomina takie wydarzenia, jak Maraton WIWN, LIVE LIFE NOW, Wealth Masters Traders.

Ostatnią formą samorozwoju, o której pisze Piotr Wagner, są szkolenia u konkretnych osób — bardzo kosztowne i bez gwarancji, że się zwrócą.

Takie szkolenia to skrót, na który kiedyś byś trafił, tylko nie wiadomo kiedy. Może lepiej zainwestować i dowiedzieć się od razu, jak osiągnąć sukces w danej dziedzinie, niż samemu się męczyć trzy czy pięć lat. Ucz się na cudzych błędach.


10. Networking, czyli budowanie relacji, nie tylko biznesowych

Zarówno w małych, jak i w dużych miastach najlepszy klient to ten z polecenia.

Jak sprawić, żeby polecano naszą firmę? Oczywiście trzeba konsekwentnie budować markę własną i markę swojej firmy. Jest szansa, że zadowolony Klient poleci nasze usługi kolejnej osobie. Ale trzeba też zadbać o coś innego — konsekwentnie budować wokół siebie grono życzliwych nam osób, czyli uprawiać networking.

Piotr Wagner pisze o śniadaniach biznesowych, udział w których biorą przedsiębiorcy z różnych branż. Sam korzysta z biznesowych wieczorów organizowanych przez Towarzystwo Biznesowe Łomżyńskie, którego jest Członkiem. Inna pora, nieco inna formuła, ale cel jest ten sam — networkowanie, czyli budowanie relacji z innymi przedsiębiorcami.

Można tu znaleźć odbiorcę naszych usług, ale także biznesowego partnera czy podwykonawcę. Każdy z uczestników networkingowych spotkań ma bliskich, przyjaciół, znajomych. Może polecić nasze usługi także temu gronu — i tym prostym sposobem przybywają kolejni Klienci z polecenia.

Ale networkingowe grupy, takie jak Towarzystwa Biznesowe, to także dostęp do wiedzy i doświadczenia innych przedsiębiorców. To właśnie tutaj można znaleźć mentora, o którym pisze w swojej książce Piotr Wagner. Członkami grup networkingowych są bowiem przedsiębiorcy, którzy nie tylko reprezentują różne branże, ale też znajdują się na różnych poziomach rozwoju osobistego czy biznesowego.



Chcesz dowiedzieć się więcej? Jeśli tak, sięgnij koniecznie po książkę „Architekt na swoim”.

Tutaj znajdziesz książkę tradycyjną (tj. drukowaną).

Natomiast tutaj znajdziesz książkę w formie ebooka.


Zachęcam też do odwiedzenia strony strony autora książki: piotrwagner.pl.



Andrzej Lauryn

Copywriter Towarzystw Biznesowych

Partnerzy